Skazany na hańbę i potępienie, włóczy się bez celu. Lata świetności ma za sobą, teraz jest bezpański. Czasem może czujesz się jak wojownik bez pana. Wszystko nagle traci sens.
Czytaj dalej Gdy czujesz się jak wojownik bez pana, czyli jak nikt
Skazany na hańbę i potępienie, włóczy się bez celu. Lata świetności ma za sobą, teraz jest bezpański. Czasem może czujesz się jak wojownik bez pana. Wszystko nagle traci sens.
Czytaj dalej Gdy czujesz się jak wojownik bez pana, czyli jak nikt

Na pewnej aukcji internetowej spodobała mi się reprodukcja Ikony. Matka Boża w odcieniach czerwieni, żółtego, brązu i pomarańczowego. To barwy późnego lata, prawie złotej jesieni, która przychodzi z wrześniem. Lubię patrzeć na ten obraz w dniu Wniebowzięcia Maryi, te barwy przypominają mi o bukietach z ziół i Matce Bożej Zielnej. Jest w tym obrazie piękno i radość. Wstyd się przyznać, ale nie bardzo znam się na obrazach. Szukając w sieci tytułu Ikony okazało się, że to Matka Boska Bolesna. Piękno, ale i smutek. Maryja uczy radości, ale pomaga też w przeżywaniu tych chwil zwątpienia, straty, zagubienia, niezrozumienia – tego, co ludzkie.
Do mojego Boga mówię czasem wprost: ,,Tatusiu”. Jest potężnym Panem, Stwórcą mającym moc nad światem, a złe duchy i największe szkodniki duchowe drżą przed Nim i boją się Go. Mój Pan – nasz Pan – jest wielki i ma moc. Ale dla mnie jest troskliwym Tatusiem. I mam też ,,podkładkę” Biblijną. Po aramejsku ,,abba” oznacza ,,ojczulku”.