Archiwum kategorii: Felieton

Urodziłeś się słaby i pozornie bezbronny. Ale to życie cię zahartowało

Jesteś człowiekiem, nie masz więc super mocy, nie możesz oddychać pod wodą, latać, żyć pod ziemią albo być odpornym na tkwiące w naturze trucizny. Jesteś człowiekiem, nie zwierzęciem, urodziłeś się słaby, nagi i pozornie bezbronny. Ale to życie cię zahartowało. Jesteś człowiekiem, czyli jesteś niezniszczalny. Nie daj się złamać. Złe myśli mogą ci wmawiać, że jesteś nikim. Ale to nieprawda, możesz czasem czuć się jak nikt, ale nim nie jesteś (choćby z powodu posiadania wrodzonej godności).

Czytaj dalej Urodziłeś się słaby i pozornie bezbronny. Ale to życie cię zahartowało

Piękno nie kryje się za rogiem – ono jest TU. A ja postanowiłem żyć nadzieją

Było to już dawno, ale myśli powracają. To chyba wtedy nauczyłem się, co znaczy życie, ile mam w sobie siły. Miernik był włączony wcześniej, ale to jako dorośli mniej potrafimy znieść (i to sprawdzenie swoich sił w dorosłym życiu jest nam potrzebne). Musiałem dać się przeczołgać życiu, by wiedzieć, czym ono jest. I nauczyć się wreszcie – ja dorosły –  żyć po swojemu, na swoich zasadach, swoim życiem. Pomogła mi w tym pewna rapowa zwrotka i dużo nadziei oraz ufności.

Czytaj dalej Piękno nie kryje się za rogiem – ono jest TU. A ja postanowiłem żyć nadzieją

Spokój, który przychodzi z wiekiem

Kiedyś myślałem, że najważniejsze, co posiadamy w życiu, to wspomnienia. Tych nikt nam nie może odebrać. Później okazało się, że najważniejsza w życiu jest godność – ta twoja siła, to że jako człowiek potrafisz znieść wiele, że jesteś niepokonany dopóki pamiętasz o swojej godności i sile. To prawda. Jest jednak jeszcze coś: spokój. Spokój, którego uczysz się przez całe życie, a który przychodzi z wiekiem.

Czytaj dalej Spokój, który przychodzi z wiekiem

Jestem smutny. Czy Bóg mnie nadal kocha?

 

Tytuł to nie clickbait, to jest pytanie, które sobie ostatnio postawiłem. Znam na nie odpowiedź, wiem, że jest pozytywna. I wiem dlaczego (o czym dalej). Tylko że odnoszę takie wrażenie, że jeśli ktoś ma smutne usposobienie, od razu musi być z dala od Boga. Bo prawdziwy chrześcijanin to ten, kto się ciągle cieszy, bo nagrodą za modlitwy i różańce jest radość, a ten, kto cierpi, pewnie sobie na to zasłużył.

Czytaj dalej Jestem smutny. Czy Bóg mnie nadal kocha?

Żeby nie zostawić dowodów krzywdy

Nie wierzyła, że coś znaczy – tak usłyszała od bliskich. Każdy z nas zna kogoś, kto zmaga się z zaniżonym poczuciem własnej wartości. Każdy z nas padł ofiarą niewybrednego komentarza, często krzywdzącego, nieprawdziwego. Każdy z nas pewnie widział też wyraz słownej agresji. Banałem zaś jest mówienie, że słowa czasem krzywdzą bardziej niż czyny. To banał, to też prawda.

Czytaj dalej Żeby nie zostawić dowodów krzywdy

Często jestem złem, którego nie chcę

Powstało, jeszcze przed chwilą go nie było. Życie. I znowu wszystko zatacza swój krąg. Po długim czasie nastąpił powrót do dawnego siebie, tego lepszego, choć w międzyczasie wszystko wokół zdążyło mnie przeczołgać. Znowu powrót do siebie, mimo tego styrania, do siebie ulepszonego.

Czytaj dalej Często jestem złem, którego nie chcę