Archiwa tagu: miłość

Jeszcze będzie dobrze, nasycą nas nabrzmiałe życiem kłosy, jeszcze będzie dobrze…

Boję się, że ten tekst będzie nieuporządkowany i chaotyczny. Tak jak ten miniony tydzień: jak wiele osób tak i ja musiałem przeorganizować swój dzień i dom, żeby móc pracować zdalnie, musiałem wypracować system. Okazało się, że pokój może być nie tylko miejscem odpoczynku i snu, ale miejscem modlitwy i pracy – miejscem uświęcenia, powołania.

Czytaj dalej Jeszcze będzie dobrze, nasycą nas nabrzmiałe życiem kłosy, jeszcze będzie dobrze…

Początek żałoby. Między bólem a odwagą, pomiędzy życiem

 

Choć minęło już około 5 miesięcy, jak wczoraj mam ten obraz. To był strasznie trudny okres, to był czas trochę lżejszy niż wiele z przeszłości, choć jednak powiązany w pewien sposób z tymi minionymi. Zapętlałem kilka rockowych ballad, serce uspokajało się tylko na chwilę.

Czytaj dalej Początek żałoby. Między bólem a odwagą, pomiędzy życiem

Gdy świat się kończy, gdy moje serce krzyczy, daj mi ciszę, bo jestem grzesznikiem największym ze wszystkich

 

,,Nie ma o czym pisać, skończyło się/Nie ma murów by walić w nie, upartym swym łbem/Nie ma murów by pisać, trującą treść /I nie ma o czym pisać, bo skończyły się /skończyły się /czasy (…)” śpiewał Grzegorz Ciechowski w utworze Koniec czasów. Myślę ostatnio o pewnym końcu – nie o Słońcu, które gaśnie w oceanie, nie o trzęsieniu ziemi albo smogu, który nas wytruje.

Czytaj dalej Gdy świat się kończy, gdy moje serce krzyczy, daj mi ciszę, bo jestem grzesznikiem największym ze wszystkich

Bóg w którego wierzę jest dobry, nie okrutny

Do mojego Boga mówię czasem wprost:  ,,Tatusiu”. Jest potężnym Panem, Stwórcą mającym moc nad światem, a złe duchy i największe szkodniki duchowe drżą przed Nim i boją się Go. Mój Pan – nasz Pan – jest wielki i ma moc. Ale dla mnie jest troskliwym Tatusiem.  I mam też ,,podkładkę” Biblijną. Po aramejsku ,,abba” oznacza ,,ojczulku”.

Czytaj dalej Bóg w którego wierzę jest dobry, nie okrutny